wtorek, 28 października 2014

Rozdział 1

Jack


Co by tu powiedzieć....
Tak jak wiecie jestem już tym strażnikiem, ale odkąd Mroka nie ma, to nie bardzo mam co robić...
Pomijając robienie sobie żartów z Kangura >D
... W jednym miejscu gdzie się pojawię robię śnieg, trochę pobędę w tym miejscu a potem lecę dalej
z wiatrem i w kolejnym miejscu robię śnieg...
Od momentu pokonania Mroka jestem wypełniony pustką, którą odczuwam bardzo boleśnie...
Mimo, że nie powinienem odczuwać zimna, czuję zimno tej pustki, która wypełnia mnie po brzegi...
Dlaczego tak jest...? Nie wiem ... Ale księżyc znowu nie chce mi pomóc ...
Tak jak wcześniej robienie sobie żartów z dziećmi i bawienie się w śniegu zajmowało mnie tak, że nic więcej poza tym nie widziałem, tak teraz bardziej zajmuję się tym skąd bierze się źródło tej pustki....
Myślę tak już długi czas, ale dalej nie wiem....
O co z tym chodzi....?


------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Oto początek pierwszego rozdziału tego opowiadania~! Wypowiedziałam się Jack'iem, więc teraz kolej Karoliny, żeby dopisała Elsę >333 Tak będzie przebiegał proces robienia się opowiadania. Ja będę pisała Jack'iem, Karolina Elsą i będziemy tak pisać na zmianę.
Mam nadzieję, że nasze pomysły wam się spodobają. Miłej lektury >333

                                                                                                      Martyna (pOncz3g)

piątek, 17 października 2014

Krótka przerwa

Wybaczcie za tą krótka przerwę, teraz posty będą dodawane regularnie co niedziele, ale dopiero od przyszłego tygodnia. Może parę zdjęć poprawi wam trochę humor :)

                                                                                                       






                                                                                                                       Karolina :)