Minęły dwa lata od wydarzeń, które zmieniły mój świat na lepsze. Wszystko szło po mojej myśli. Królestwo kwitło, poddani nie cierpieli głodu i Anna była szczęśliwa. Na pierwszy rzut oka miałam wspaniałe życie, jednakże to były tylko pozory. Czułam pustkę, której nie rozumiałam i nijak nie umiałam zapełnić. Nie rozumiałam jak mogę nie być w pełni szczęśliwa. Przy Annie i poddanych próbowałam zachować pozory, ale wiedziałam, że prędzej czy później wyjdzie na jaw to, że nie jestem zadowolona ze swojego życia. Jako władczyni nie mogłam sobie na to pozwolić i zaczęłam myśleć jakby zapełnić tą pustkę w sercu.
----------------------------------------------------
Jak na razie wymyśliłam tylko tyle. Mogę wam obiecać, że akcja się rozwinie. Jak wiecie piszę tego bloga z kuzynką, więc rozdziały będą pisane na przemian. Piszcie w komentarzach co byście chcieli abyśmy umieszczały w tym opowiadaniu ;)
Karolina :)